Ty się módl!

Maryś zaczyna kichać. Jak zwykle nie w porę, bo już za tydzień jasełka w przedszkolu. Na kolejne kichnięcie zareagowałam spontanicznie:

– Maryś, Ty się módl, żebyś się nie rozłożyła, bo nici z jasełek.

Maryś:

– W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego…

Wieczorne rozmowy

Wieczorne rozmowy matki i córki:

– Mamoooo, a wiesz, że jak zamykam oczka, to mi się pokazują takie bajki?

– A wiesz, że jak byłam mała, to mi się też pokazywały bajki, jak zamykałam oczka?

– Tak? To już Ci się nie pokazują?

– Nie, już nie.

– To co Ci się pokazuje? Wiadomości?

Nie chcem…

Maryś ogląda zwiastun filmu Wałęsa. Człowiek z nadziei :

– Nie chcem, ale muszem! Co on tak śmiesznie powiedział?;)

Przy śniadaniu

Maryś zajada śniadanie w postaci kulek zbożowych z mlekiem. Między jedną łyżką a drugą wzięło dziecię na rozważania o układzie pokarmowym…

– Mamoooo, a jak ja jem kuleczki z mleczkiem to wchodzą tu (pokazuje na buzię). A mleczko wychodzi tu, a kuleczki tu (i wskazuje na miejsca wiadome związane z wizytą w toalecie)

– No tak, masz rację (no bo co mam powiedzieć?)

– A jakby się mleczko pomyliło, to się musi przesiąść po drodze, prawda?