Torba do szpitala

Na fanpagu wpis ten zapowiedziałam już dawno, ale seria chorobowa w rodzinie wraz z wyjątkowym natłokiem spraw nie cierpiących zwłoki, skutecznie w tym przeszkadzała. Niemniej wpis jest, a i częstotliwość pojawiania się kolejnych powinna się poprawić. Samokrytykę składam, poprawę obiecuję…

Torba do szpitala… Temat to szeroko i wielokrotnie opisany. Sama swego czasu szukałam inspiracji w tym zakresie. A, że czas refleksji związanych z urodzinami dzieciaków trwa, nie brak chwil wspomnień i refleksji. Przedstawiam zatem subiektywne spojrzenie na temat (z dedykacją dla Basi i Dagi, które są już blisko ;).

CAM00135foto: mamafia.pl

Na początek polecam zasięgnąć języka wśród mam, rodzących już w placówce, którą wybrałyśmy. Co szpital to obyczaj – szczególnie w kwestii wyposażenia maluszka.

Druga ważna kwestia: do samego szpitala sugeruję naszykować małą torbę na około 2 dni. Ja swoją schowałam za drzwiami w pokoju, a na jej wierzchu zostawiłam kartkę z listą rzeczy do uzupełnienia (w razie konieczności szybkiej ewakuacji). Lista zawierała dosłownie kilka punktów i dotyczyła przedmiotów, których używam na co dzień: komórki, ładowarki, szczoteczki do zębów, słuchawek, MP3, klapków itp.

W innym zaś miejscu proponuję przygotować rzeczy, o które możesz poprosić by ktoś bliski na bieżąco Ci je dowoził. Po co taszczyć ze sobą bagaż jak na wczasy na Majorce? A z drugiej strony: po co narażać się na nieporozumienia: Kochanie, przecież nie o tej koszulce mówiłam… 😉 albo: Mężu, przyniosłeś body, a miał być pajacyk… 😉

Sięgając pamięcią wstecz… Już na samą salę porodową trzeba mieć:

  • 2 koszule nocne (w tym jedną krótką),
  • Skarpetki do przebrania,
  • Duże podpaski (kilka sztuk),
  • Podkłady (ze 2, 3 sztuki),
  • Kosmetyczkę z mydłem, małym ręcznikiem itp. (wedle uznania).
  • Kilka małych butelek wody mineralnej (najlepiej z „dziubkiem”). Podczas obu porodów wytrąbiłam ze 2 litry wody!
  • MP3, komórka itp.
  • Chusteczki higieniczne,
  • Coś „na ząb” (czekoladę lub coś innego wedle gustu).

A na potem?

  • Koszule nocne ułatwiające karmienie (najlepiej po jednej na każdy dzień),
  • Bieliznę osobistą,
  • Duże podpaski (na wszelki wypadek ze 2 paczki),
  • Laktator,
  • Butelki dla dziecka,
  • Ubranka dla dziecka na wyjście (najlepiej przygotować sobie kilka wersji pogodowych w domu),
  • Ubranka dla dziecka na czas pobytu w szpitalu – o ile będą nam potrzebne,
  • Pieluszki – jak wyżej,
  • Wilgotne chusteczki dla niemowląt,
  • Pieluszki tetrowe (2-3 sztuki),
  • Coś do poczytania/ do posłuchania,
  • Artykuły spożywcze, kubek, łyżka – wiadomo, jaki polski NFZ jest..
  • Płyn do higieny intymnej + to, co zawsze pakujemy do kosmetyczki na każdy wyjazd,
  • Ręcznik.

Ewentualnie:

  • Nakładki laktacyjne,
  • Rumianek,
  • Termofor (może się przydać w walce z zastojem pokarmu).

Czegoś brakuje? Piszcie śmiało!