Jelitówka, czyli kilka dni wyjętych z życiorysu jak nic…

Temat wydaje się aktualny, bo grypa żołądkowa, zwana popularnie jelitówką, zbiera właśnie niezłe żniwo. I nas nie ominęło, więc czuję się zobowiązana do wystukania kilku porad.

Jelitówka atakuje zawsze w najmniej spodziewanym momencie, daje nieźle popalić i jest istną sztafetą w każdej rodzinie. Nikogo nie oszczędzi! Jak odróżnić jelitówkę od zwykłego zatrucia pokarmowego lub udaru cieplnego? Jak z nią walczyć? Kiedy udać się do lekarza? Poniżej kilka mamafijnych rad i spostrzeżeń – niestety z mamafijnego doświadczenia…

250px-Rotavirus_ReconstructionFoto: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rotawirusy#mediaviewer/Plik:Rotavirus_Reconstruction.jpg

Jelitówka nie jest zwykłym zatruciem pokarmowym. Niestety, tak jak każde niemal przeziębienie zwykliśmy już określać mianem grypy, tak i każdemu nieżytowi żołądka coraz częściej przypinamy etykietę jelitówki. Oczywiście, niesłusznie. Sama choroba nie jest groźna, ale odbiera energię, siły, wyczerpuje. Nie da się jej rozchodzić. Szczególną ostrożność powinniśmy zachować w przypadku zachorowań dzieci i osób starszych. Jeśli wymioty i biegunka utrzymują się kilka dni, konieczna może okazać się hospitalizacja. Jeśli dziecko wymiotuje cały dzień lub całą noc i biega co chwila do toalety, czas udać się do lekarza. Niezbędną może się też okazać domowa wizyta lekarska. Nawet najkrótsza podróż, czy tylko droga piechotą, może być w takim przypadku niezłym wyzwaniem…

Jak się można zarazić? Niestety łatwo i wszędzie. Wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową, sama już więc obecność chorego obok nas może okazać się niebezpieczna. Chory zaraża na kilka dni przed wystąpieniem u niego objawów i (uwaga, uwaga – potwierdzam z autopsji!) może także zarazić osoby przebywające w jego otoczeniu nawet po dwóch tygodniach od ustąpienia objawów!!!

Jak się uchronić? Jak zwykle higiena to podstawa. A o nią niestety trudno u małych dzieci. O ile możemy gonić za maluchami, by myły ręce, o tyle nie jesteśmy w stanie zapanować nad tym, gdy nieustannie czegoś dotykają i wtykają ręce do ust… Skaranie boskie! Zatem: myjemy łapki ile się da! Na wakacyjne wypady dobrze zaopatrzyć się w specjalne, dostępne w aptece żele antybakteryjne. Malutką buteleczkę warto mieć zawsze pod ręką.

Jakie są objawy grypy żołądkowej? Na prowadzenie wychodzą rzecz jasna wymioty i biegunka – często atakują zupełnie niespodziewanie, choć może je poprzedzać ból żołądka, czy ogólne rozbicie i osłabienie. Niestety, zarówno wymioty, jak i biegunka nie ustaną nawet, gdy pozbyliśmy się już wszystkiego z układu pokarmowego…

Czasami może pojawić się także gorączka. Brak apetytu, towarzyszący każdym sensacjom żołądkowym, może nam towarzyszyć przez kilka dni. (Prywatnie tylko dodam, że roczny Francesco, dotknięty rzeczonym paskudztwem, nie jadł nic przez 4 doby, za to każdego dnia wypijał kilka litrów płynów.)

Jak leczyć jelitówkę? Niestety nijak… Wszelka pomoc ma tu charakter objawowy. Podajemy zatem odpowiednie dla wieku środki na biegunkę i leki przeciwwymiotne. Koniecznie pamiętajmy o przyjmowaniu dużej ilości płynów – najlepiej wody, naparu z ziół, gorzkiej herbaty. Unikamy za to napojów mlecznych i soków. Warto przyjmować środki, które uzupełnią nam tak ważne elektrolity.

Powrót do normy może potrwać nawet kilkanaście dni. Do tego czasu możemy czuć się osłabieni. Stopniowo wracajmy także do codziennych nawyków żywieniowych. Zacznijmy od potraw jednoskładnikowych i lekkostrawnych: gotowanych ziemniaków, kleików, kaszek itp.

Nikomu nie życzę, szczególnie w czasie wakacji!!! A jak wam mijają wakacje? Jesteście zdrowi?