Bo mężczyzna powinien zarabiać…

Wieczorne rozmowy… Pytam męża czy ma jakieś drobne, bo będę potrzebowała na opłatę parkingową.

– Nie mam nic, w ogóle nie mam pieniędzy – odpowiada małżonek.

– Co Ty Tata, ciągle nie masz pieniędzy, co Ty nie zarabiasz? Chodzisz do pracy i nie zarabiasz? Bez sensu… – konkluduje, jak zawsze bystra Maryś 😉