Baby Dan DANCHAIR czyli kilka uwag o krzesełku na lata

Francesco odziedziczył krzesełko do karmienia po Marysi. Przyzwyczailiśmy się do niego, ale jest wielkie, siermiężne i nieustawne. W małej kuchni co chwila ktoś się o nie obija. Przystawione do stołu przeszkadza w swobodnych ruchach. Bo ani przejść obok niego bezkolizyjnie się nie da, ani wygodnie dziecka nakarmić. Wspólne posiłki też …