Król jest nagi!!!

Dziecko jest szczere do bólu. Kto z nas tego nie wie..

W całodziennym biegu, po przebyciu autem 150 km i kilku publicznych wystąpieniach, podjeżdżam autem pod szkołę Marysi by udać się na zebranie rodziców. Parkuję, zerkam w lusterko. Dżizzzz… Wygrzebuję kosmetyczkę i poprawiam co trzeba. W tym czasie Maryś zdołała się już wypiąć z fotelika. Zerka na mnie bokiem i… zabija mnie słowem:

  • Wow… Ale Ty ładnie teraz wyglądasz! W ogóle nie widać, że masz zniszczoną buzię…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *