Geocaching, czyli… na przekór (nie tylko) jesiennej nudzie

Rok temu, podczas wypadu w góry z paczką dzieciatych przyjaciół, odezwał się we mnie – matce – zew przygody. Jeden z tatusiów zabrał swoje pociechy stromym zboczem pod most, oznajmiając, że oto właśnie idą szukać skarbów. Cała sytuacja wyglądała w pełni profesjonalnie: w ręku mapa, GPS – nie pogadasz… Po chwili cała gromadka wyskoczyła spod mostu z radością krzycząc, że skarb odnaleziony. Ku zdziwieniu reszty, faktycznie jedno z dzieci trzymało w rękach niewielkie pudełko. O co chodzi? O Geocaching! Znacie? Jeśli nie, to poznajcie koniecznie. Must have każdego rodzica.

Daliśmy się wciągnąć jak nic. Od kilku miesięcy tablet z aplikacją Geocaching jest z nami w każdej podróży – od tej dalekiej, po bliską (do sklepu, na basen itp.). Geocaching to międzynarodowa zabawa w plenerze. Ściągacie darmową aplikację o tej samej nazwie, a ta szuka waszej lokalizacji i wskazuje na kesze (czyli skrzynki) w waszej okolicy. Zdziwicie się ile ich jest! Ku naszemu zaskoczeniu, tylko w promieniu kilometra od miejsca zamieszkania mamy około 5 skrzynek.

Skrzynki są różnej wielkości – od malutkich (centymetrowych) po wielkie, prawdziwe skrzynie. Te ostatnie można spotkać w odludnych miejscach, w plenerze. Każda skrzynka posiada różny stopień trudności. Nasza pierwsza była prawdziwym wyczynem i wymagała nieco akrobacji.

Skrzynki są dość szczegółowo opisane w aplikacji– także przez poprzednich znalazców. Znalezienie niektórych wymaga sporo namysłu; wskazówki typu: jak usiądziesz, to znajdziesz lub nigdy nie patrz w dół mogą być o tyle pomocne, co i zgubne.

https://www.youtube.com/watch?v=1YTqitVK-Ts

Cóż więc pozostaje? Założyć konto, zalogować się i szukać. W niemal każdej skrzynce znajdziecie jakieś gadżety. Zasada jest prosta: coś zabieramy, ale i coś zostawiamy. Aby udowodnić swoje znalezisko, wpisujemy się do tzw. logbooka, czyli małego zeszyciku w skrzynce. Ponadto, należy też potwierdzić swój wyczyn logując się w aplikacji.

Zabawa przednia. Na jesienne spacery, na wakacje, na lata… Tak, na lata. Przyjrzyjcie się mapie skrzynek. Są dosłownie wszędzie – także poza granicami naszego kraju! Niezapomniane wrażenia, przygoda i wreszcie wspólnie spędzony czas. Warto!

Owocnych poszukiwań!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *